Książka jest zbiorem esejów, będących zarazem homiliami na różne święta i niedziele roku, pogrupowanych w kilka dużych segmentów tematycznych. Zdaniem Autora nie jest możliwe "wgłębianie" się w prawdę, a co najwyżej "otarcie" się o nią na podobieństwo stycznej do okręgu. Zbliżamy się zatem do Prawdy, ale nie wprost lecz niejako po liniach skośnych... Autor zwraca więc uwagę na obecność pełnego pokory rozumienia prawdy w tradycji chrześcijańskiej.
Eseje te, to często prawdziwe perełki erudycji i znakomitej znajomości literatury, i to nie tylko teologicznej, ale filozoficznej, a nade wszystko poezji i prozy. Autor często odwołuje się do wielkich nazwisk tradycji kultury, jak Goethe, Kant, Borges, Kierkegaard czy Heine. Polskiemu czytelnikowi sprawi niewątpliwie satysfakcję odnalezienie wśród cytowanych autorów także Kołakowskiego, Leca czy Miłosza. Autor posiada przy tym rzadki dar jasnego pisania o sprawach trudnych bez uproszczenia i zbędnego aparatu naukowego. Nie narzuca swojego stanowiska, ale pokazuje różne możliwości oglądu danej kwestii.
Książka z pewnością zainteresuje wielu duchownych, którzy chcą być twórczy którzy chcą szukać inspiracji do własnych homilii, konferencji i katechezy. Autor prezentuje bardzo otwarte intelektualnie i ekumeniczne stanowisko wobec wielu współczesnych kwestii, a połączenie teologii z literaturą i filozofią jest bez wątpienia fenomenem na polskim rynku wydawniczym, rzadko dziś spotykanym w publikacjach.